REKLAMA

alarmlod_001.zip

Alarm do lodówki na mikrokontrolerze PIC12F509 (PIC12F675)

http://obrazki.elektroda.net/61_1280517314_thumb.jpg Witam To kolejny mój układ na mikrokontrolerze firmy Microchip. Podobnie jak mój inny projekt "Czasomierz na mikrokontrolerze PIC16F676", jest to także w zasadzie układ czasowy. Jego zadaniem jest pełnienie funkcji alarmu sygnalizującego niedomknięcie drzwi w lodówce. Oczywiście większość nowoczesnych lodówek posiada już to udogodnienie, ale spora liczba starszych chłodziarek jest narażona na nieoczekiwane rozmrożenie. Inspiracją do zbudowania tego urządzonka była moja Żona, której regularnie udawało się zostawiać niedomknięte drzwi lodówki. Pierwsza wersja alarmu była zbudowana bez użycia mikrokontrolera. Był to prosty układ z tranzystorem i kondensatorem ładowanym przez rezystor. Działał w zasadzie zadowalająco, ale miał kilka wad, a najważniejszą było to, że po zamknięciu lodówki i ponownym otwarciu za chwilę, alarm piszczał (kondensator nie nadążał się rozładowywać). Aby więc nie stresować Żony, zaprojektowałem układ na mikrokontrolerze. Diagram działania programu przedstawia poniższy rysunek. http://obrazki.elektroda.net/100_1280517503_thumb.jpg Układ zaczyna działać po otwarciu drzwi lodówki. Po wystartowaniu mikrokontroler sprawdza jaki czas jest wybrany wejściami wyboru czasu (w moim układzie jest wybrany czas 3 minuty) i zaczyna odmierzać ten czas. Po jego upłynięciu rozpoczyna się alarmowanie. Na początek mikrokontroler generuje jeden sygnał co 7 sekund, przez około pół minuty, następnie sygnały następują co 3 sekundy przez około 10 sekund, potem generowane są podwójne piśnięcia - co dwie sekundy przez około 10 sekund i na koniec alarm generuje sygnał ciągły aż do skutku - czyli do zamknięcia drzwi lodówki. Poniżej film ilustrujący działanie alarmu. https://filmy.elektroda.pl/35_1280518249.mp4 Jak widać z opisu, faktyczny sposób działania różni się nieco od tego z diagramu – to na skutek weryfikacji założeń praktyką. W normalnym użytkowaniu na alarm reagujemy już podczas generowania pierwszej serii sygnałów. Konstrukcja Cały układ zmieściłem w obudowie żarówki oświetlającej lodówkę. Małą płytkę układu alarmu wykonałem w Eaglu, a zasilanie - to jakaś chińska ładowarka do komórki wyjęta z obudowy. Z boku oprawy żarówki jest mały otworek, przez który piszczy buzer. Dioda LED pierwotnie służyła tylko jako kontrolka pracy mikrokontrolera podczas testów układu, ale w międzyczasie doszedłem do wniosku, że będzie to dodatkowe przypomnienie dla osoby otwierającej lodówkę (tym bardziej, że użyłem jakieś bardzo jasnej diody) - więc zostawiłem ją. Wszystkie podzespoły są wklejone do wnętrza obudowy żarówki. Poniżej zdjęcia przedstawiające konstrukcję alarmu: http://obrazki.elektroda.net/48_1280518611_thumb.jpg http://obrazki.elektroda.net/50_1280518611_thumb.jpg http://obrazki.elektroda.net/68_1280518611_thumb.jpg http://obrazki.elektroda.net/6_1280518611_thumb.jpg Buzer ma wbudowany generator i jest bardzo głośny - pochodzi z odzysku. Generalnie wszystkie użyte elementy (poza mikrokontrolerem) miałem "na składzie" lub pochodzą z odzysku, więc koszt wykonania alarmu był minimalny. Alarm działa bezawaryjnie już ponad pół roku. Poniżej zamieszczam schemat alarmu i plik z programem mikrokontrolera. http://obrazki.elektroda.net/50_1280518793_thumb.png Mojemu koledze Sylwestrowi Stryjkowi dziękuję za napisanie programu.


Pobierz plik - link do postu
  • alarmlod_001.zip
    • alarmlod_001.HEX